Dr Tymoteusz Zych

Blefaroplastyka (plastyka powiek) prowadzona przez okulistę 

Blefaroplastyka, czyli chirurgiczna korekta powiek górnych i dolnych, od lat znajduje się wśród najczęściej wykonywanych zabiegów w obszarze estetyki twarzy. Pacjenci często postrzegają ją jako procedurę „mało inwazyjną”, wykonywaną rutynowo, bez większego ryzyka. Z perspektywy prawa medycznego sytuacja wygląd, a jednak zupełnie inaczej.

W naszej kancelarii coraz częściej trafiają do nas pacjenci, u których blefaroplastykę wykonał lekarz innej specjalizacji, najczęściej okulista. Dopiero gdy pojawiają się powikłania, pacjenci zaczynają się zastanawiać, czy lekarz w ogóle miał prawo wykonać taki zabieg.

Odpowiedź nie jest oczywista i wymaga analizy przepisów, zakresu kompetencji lekarza oraz okoliczności konkretnej sprawy.

Blefaroplastyka jako zabieg chirurgiczny, a nie kosmetyczny

Z punktu widzenia prawa blefaroplastyka jest zabiegiem chirurgicznym, a nie zabiegiem kosmetycznym. Podczas takiej operacji dochodzi do nacięcia skóry, usunięcia jej nadmiaru, a często także ingerencji w tkankę tłuszczową lub mięśnie powiek. Zabieg narusza ciągłość tkanek i pozostawia trwałe zmiany w obrębie powiek.

W przeciwieństwie do zabiegów kosmetycznych, skutki blefaroplastyki są zazwyczaj nieodwracalne. Dotyczy to zarówno efektów estetycznych, jak i ewentualnych powikłań, takich jak blizny, niedomykanie powiek, suchość oka czy zaburzenia widzenia. Z tego powodu blefaroplastyka nie może być traktowana jako „prosty zabieg estetyczny” wykonywany bez szczególnych wymagań.

Ma to duże znaczenie prawne. W Polsce nie jest tak, że każdy lekarz może wykonywać każdą operację. Samo prawo wykonywania zawodu nie daje swobody przeprowadzania zabiegów chirurgicznych. Takie zabiegi są przypisane do konkretnych specjalizacji, które wymagają kilkuletniego szkolenia i zdania państwowego egzaminu.

W praktyce oznacza to, że nie każdy lekarz może legalnie wykonywać każdy zabieg chirurgiczny. Jeżeli operacja wykracza poza zakres danej specjalizacji lub realnych kompetencji lekarza, może to zostać uznane za działanie poza uprawnieniami, nawet jeśli lekarz posiada doświadczenie lub ukończył kursy z zakresu medycyny estetycznej.

Chirurgia plastyczna jako odrębna specjalizacja lekarska

Chirurgia plastyczna nie jest dodatkiem do innych dziedzin medycyny ani „rozszerzeniem” ogólnej praktyki lekarskiej. Zgodnie z obowiązującymi przepisami została ona wyraźnie wyodrębniona jako samodzielna specjalizacja lekarska. Potwierdza to rozporządzenie Ministra Zdrowia z 4 maja 2023 r. w sprawie specjalizacji lekarzy i lekarzy dentystów.

Dla pacjentów ma to bardzo konkretne znaczenie. Prawo jasno pokazuje, że chirurgia plastyczna jest traktowana jako wysoko wyspecjalizowana dziedzina medycyny, wymagająca wieloletniego szkolenia, praktyki operacyjnej oraz zdania państwowego egzaminu. Nie jest to obszar, w którym wystarczy ogólna wiedza medyczna lub doświadczenie zdobyte na kursach.

W praktyce oznacza to, że nie każdy lekarz może wykonywać operacje plastyczne. Nawet jeśli lekarz jest specjalistą w innej dziedzinie, nie oznacza to automatycznie, że ma prawo przeprowadzać zabiegi z zakresu chirurgii plastycznej. Każda specjalizacja ma swoje granice, a ich przekroczenie może rodzić konsekwencje prawne.

Blefaroplastyka, czyli operacyjna korekta powiek wykonywana w celach estetycznych, co do zasady należy właśnie do obszaru chirurgii plastycznej. Nie jest to zabieg mieszczący się w ramach ogólnej praktyki lekarskiej. Dlatego przy ocenie legalności takiego zabiegu kluczowe jest ustalenie, czy lekarz posiadał rzeczywiste kompetencje do jego wykonania.

Medycyna estetyczno-naprawcza – certyfikat, który nie daje pełnej swobody

Przez wiele lat pojęcie medycyny estetycznej było niejasne. Wielu pacjentów uważało, że jest to osobna specjalizacja lekarska, która daje szerokie uprawnienia do wykonywania zabiegów estetycznych. Dopiero przepisy z 13 czerwca 2023 r. uporządkowały tę kwestię. Wprowadzono w nich pojęcie medycyny estetyczno-naprawczej jako certyfikowanej umiejętności zawodowej, a nie specjalizacji.

Dla pacjentów jest to bardzo istotna różnica. Certyfikat potwierdza, że lekarz zdobył określone umiejętności, ale nie oznacza uzyskania tytułu specjalisty i nie zastępuje kilkuletniego szkolenia specjalizacyjnego. Jest to forma potwierdzenia kompetencji w węższym zakresie, a nie pełne uprawnienie do wykonywania wszystkich procedur medycznych.

W praktyce oznacza to, że sam certyfikat z medycyny estetyczno-naprawczej nie daje lekarzowi pełnej swobody w wykonywaniu zabiegów chirurgicznych. Certyfikat potwierdza określone umiejętności, ale nie zastępuje specjalizacji ani wieloletniego szkolenia operacyjnego.

Jeżeli dany zabieg ma charakter operacji, a tak jest w przypadku blefaroplastyki, która polega na nacinaniu skóry i ingerencji w tkanki, kluczowe znaczenie ma to, jakie faktyczne przygotowanie zawodowe posiada lekarz. W takiej sytuacji nie wystarczy samo ukończenie kursów czy szkoleń z zakresu medycyny estetycznej. Liczy się przede wszystkim to, czy lekarz zdobył doświadczenie w ramach swojej specjalizacji i czy zakres tej specjalizacji obejmuje wykonywanie takich zabiegów.

Dlatego w sprawach dotyczących blefaroplastyki certyfikat z medycyny estetyczno-naprawczej nie rozstrzyga sam w sobie o legalności zabiegu. Każdy przypadek powinien być oceniany osobno. Analizuje się nie tylko dokumenty i certyfikaty, ale także to, czy lekarz nie przekroczył granic swoich kompetencji zawodowych i czy nie podjął się zabiegu, do którego nie miał odpowiedniego przygotowania.

Z perspektywy pacjenta ma to bardzo praktyczne znaczenie. Jeżeli zabieg został wykonany przez lekarza, który działał poza swoim zakresem kompetencji, może to stanowić podstawę do dochodzenia roszczeń – niezależnie od tego, czy lekarz legitymował się certyfikatem z zakresu medycyny estetycznej.

Czy okulista może legalnie wykonywać blefaroplastykę?

To pytanie pojawia się bardzo często, zwłaszcza u remind pacjentów, którzy zgłaszają się do kancelarii dopiero po wystąpieniu powikłań. Odpowiedź nie jest jednoznaczna i brzmi: nie zawsze.

Okulista jest lekarzem specjalistą zajmującym się narządem wzroku, w tym również chorobami powiek. Z tego powodu wielu pacjentów zakłada, że każdy okulista może bez problemu wykonywać operacje powiek, także te o charakterze estetycznym. Z prawnego punktu widzenia sytuacja jest jednak bardziej złożona.

Prawo nie działa tu w sposób automatyczny. Sam fakt posiadania specjalizacji z okulistyki nie oznacza jeszcze, że lekarz może wykonywać każdą operację w obrębie powiek. Kluczowe znaczenie ma przede wszystkim to, jaki charakter ma dany zabieg. Inaczej oceniana jest procedura wykonywana w celu leczenia konkretnej choroby, a inaczej operacja przeprowadzana wyłącznie w celach estetycznych.

Istotny jest także zakres zabiegu i stopień jego inwazyjności.

Im głębsza ingerencja w tkanki, tym większe znaczenie mają kwalifikacje chirurgiczne lekarza. W takich przypadkach sądy analizują, czy lekarz miał rzeczywiste przygotowanie do przeprowadzania operacji, a nie tylko ogólną wiedzę z zakresu swojej specjalizacji.

W postępowaniach sądowych nie wystarcza samo wskazanie tytułu „okulista”. Ocenia się, czy w konkretnym przypadku lekarz posiadał obiektywne kompetencje do wykonania danego zabiegu. Brane pod uwagę jest m.in. doświadczenie operacyjne, zakres szkolenia oraz to, czy zabieg mieścił się w granicach danej specjalizacji.

Jeżeli blefaroplastyka miała charakter czysto estetyczny i była pełnoprawną operacją chirurgiczną, a nie zabiegiem leczniczym, pojawia się realne ryzyko uznania, że lekarz działał poza swoim zakresem kompetencji. W takich sytuacjach fakt, że zabieg wykonał okulista, nie zawsze chroni przed odpowiedzialnością prawną.

Gdy lekarz wkracza w „nie swoje” kompetencje – przykład z orzecznictwa

Dobrym przykładem tego, jak sądy podchodzą do przekraczania kompetencji przez lekarzy, jest wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 27 kwietnia 2015 r., sygn. II AKa 334/14. Sprawa ta pokazuje, że sam fakt bycia lekarzem nie daje prawa do wykonywania dowolnych procedur medycznych.

Sprawa dotyczyła lekarza ginekologa, który wykonywał czynności zastrzeżone dla anestezjologii. Były to procedury związane ze znieczuleniem pacjentek i niosące realne ryzyko dla ich zdrowia. Lekarz nie miał ani specjalizacji anestezjologicznej, ani odpowiedniego przygotowania do takich działań.

Sąd ustalił, że lekarz działał poza zakresem swojej dziedziny medycyny i podejmował czynności, do których nie miał wymaganych kwalifikacji. W ocenie sądu takie postępowanie nie było jedynie błędem organizacyjnym czy uchybieniem formalnym, lecz stwarzało realne zagrożenie dla zdrowia i życia pacjentek.

W uzasadnieniu wyroku sąd jasno wskazał, że prawo wykonywania zawodu lekarza nie oznacza prawa do wykonywania każdej procedury medycznej. Lekarz może działać wyłącznie w granicach swoich kompetencji zawodowych. Jeżeli je przekracza, ponosi odpowiedzialność – niezależnie od tego, czy działał w dobrej wierze, czy miał doświadczenie w innych obszarach medycyny.

To rozumowanie ma bardzo duże znaczenie także w sprawach dotyczących blefaroplastyki. Jeżeli lekarz podejmuje się zabiegu chirurgicznego, do którego nie ma odpowiedniego przygotowania specjalistycznego, może ponosić odpowiedzialność prawną, nawet jeśli formalnie jest lekarzem i nawet jeśli pacjent wyraził zgodę na zabieg.

Dla pacjentów jest to ważny sygnał, że sądy badają nie tylko skutki zabiegu, ale również to, czy lekarz w ogóle miał prawo go wykonać.

Co to oznacza dla pacjentów?

W praktyce pacjenci bardzo rzadko zastanawiają się nad kwestią kompetencji lekarza przed zabiegiem. Najczęściej problem ujawnia się dopiero wtedy, gdy pojawiają się powikłania. Może to być niedomykanie powiek, widoczne blizny, przewlekły ból, uczucie dyskomfortu, zaburzenia widzenia albo konieczność przeprowadzenia kolejnych, naprawczych zabiegów.

W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma nie tylko sam efekt zabiegu, ale także to, czy został on wykonany zgodnie z prawem. Analizie podlega przede wszystkim to, czy lekarz miał prawo podjąć się danego zabiegu, czy działał zgodnie z aktualnymi standardami medycznymi oraz czy nie przekroczył granic swoich kompetencji zawodowych.

Jeżeli doszło do naruszeń, pacjent ma prawo dochodzić swoich roszczeń. Może ubiegać się o zadośćuczynienie i zwrot kosztów leczenia. Odpowiedzialność może ponosić lekarz lub placówka medyczna.

Podsumowanie – blefaroplastyka a odpowiedzialność prawna lekarza

Blefaroplastyka jest zabiegiem chirurgicznym, który wymaga nie tylko doświadczenia, ale także odpowiednich kompetencji i uprawnień. Jeżeli zabieg został wykonany przez lekarza działającego poza swoim zakresem, pacjent ma prawo dochodzić ochrony swoich interesów na drodze prawnej.

Kancelaria Radcy Prawnego dr Tymoteusz Zych specjalizuje się w sprawach z zakresu prawa medycznego, w tym dotyczących błędów medycznych i zabiegów estetycznych wykonanych niezgodnie z przepisami. W ramach świadczonych usług pomagamy pacjentom ocenić ich sytuację prawną oraz dochodzić należnych roszczeń.

Jeżeli mają Państwo wątpliwości co do prawidłowości przeprowadzonej blefaroplastyki lub innych zabiegów medycznych, zapraszamy do kontaktu 726 003 505. 

Autor

Alicja Kasperek

Alicja Kasperek

Aplikantka adwokacka

Specjalizuje się w prawie karnym i medycznym, ochronie praw pacjenta oraz odpowiedzialności prawnej zawodów medycznych. Aplikantka adwokacka I roku w Warszawie. Z doświadczeniem m.in. w Naczelnej Izbie Lekarskiej, kancelarii prawa medycznego i Prokuraturze.