Reputacja lekarza bywa budowana latami, a może być zniszczona tylko jednym wpisem w social mediach, „recenzją” w Google, czy też sensacyjną publikacją.
Pacjent ma oczywiście prawo do opinii i konstruktywnej krytyki, ale nie do stawiania nieprawdziwych zarzutów czy insynuacji.
Dlatego tak ważna jest szybka i skuteczna ochrona dobrego imienia.
Dobre imię lekarza jako dobro osobiste – co to znaczy?
Dobre imię jest dobrem osobistym, czyli wartością niematerialną ściśle związaną z człowiekiem i chronioną przez prawo cywilne.
Obejmuje to, jak dana osoba jest postrzegana przez innych tj. jej wiarygodność, uczciwość i zaufanie społeczne.
W przypadku lekarza w szczególności zaufanie niezbędne do wykonywania zawodu.
Naruszenie dobrego imienia polega na rozpowszechnianiu treści, które mogą poniżyć lekarza w opinii publicznej lub podważyć do niego zaufanie.
Przykładem są fałszywe zarzuty o nieuczciwość, brak kompetencji czy niewłaściwe postępowanie.
Najczęstsze sytuacje naruszeń dobrego imienia lekarza
W praktyce spory dotyczą zwykle:
- opinii w internecie (Google, portale medyczne, Facebook)
- publikacji medialnych – np. artykuły o rzekomych postępowaniach wobec lekarza.
- wpisów byłych pacjentów lub osób trzecich zawierających nieprawdziwe informacje.
- naruszeń w środowisku zawodowym – rozpowszechnianie plotek.

Podstawy prawne ochrony dobrego imienia lekarza
1) Ochrona cywilna – Kodeks cywilny (art. 23–24, 448 k.c.)
To najczęstsza i często najskuteczniejsza ścieżka.
- Art. 23 k.c. – wskazuje przykładowe dobra osobiste.
- Art. 24 k.c. – daje możliwość skierowania roszczenia (o zaniechanie, usunięcie skutków).
- Art. 448 k.c. – wskazuje na możliwość zadośćuczynienia pieniężnego za naruszenie dóbr osobistych.
Jakie roszczenia w praktyce?
Najczęściej żąda się: usunięcia wpisu, przeprosin (w określonej formie), a w zależności od skali również i zadośćuczynienia.
2) Ochrona karna – zniesławienie i zniewaga (art. 212 i 216 k.k.)
Jeżeli ktoś pomawia lekarza o postępowanie lub cechy mogące poniżyć w opinii publicznej bądź narazić na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu, można zastanowić się nad zastosowaniem art. 212 k.k.
To bywa rozważane przy wyjątkowo ciężkich zarzutach (np. oskarżeniach dotyczących działania na niekorzyść pacjentów czy przyjmowania rzekomych korzyści majątkowych).
Dobór ścieżki powinien wynikać z chłodnej oceny celu: szybkie usunięcie treści czy ukaranie sprawcy. Taka analiza może być dokonana podczas konsultacji prawnej po poznaniu szczegółowo sprawy.
3) Publikacje prasowe – Prawo prasowe (m.in. art. 13)
W przypadku mediów kluczowe jest Prawo prasowe, w tym zakazy dotyczące publikowania określonych danych i komentarzy w toku postępowań.
4) W przypadku reputacji placówki medycznej – osoba prawna i nieuczciwa konkurencja
Jeżeli naruszenie dotyczy podmiotu leczniczego (spółki, praktyki), zastosowanie ma art. 43 k.c. (odpowiednie stosowanie ochrony dóbr osobistych do osób prawnych).
Jednocześnie, gdy naruszenia mają działania konkurencji, wchodzi w grę ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Przykładowo jest to rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd informacji o przedsiębiorcy.

Granice dozwolonej krytyki pacjenta – co jest legalne, a co już narusza dobre imię?
Zwykle legalne (co do zasady):
- ocena subiektywna, o ile nie zawiera fałszywych faktów,
- krytyka rzeczowa oparta na faktach, wyrażona kulturalnie,
- wskazanie konkretnego zdarzenia bez przypisywania przestępstw i bez uogólnień typu „oszust”.
Ryzykowne/często bezprawne:
- przypisywanie faktów bez podstaw: „sfałszował dokumentację”, „był pijany”, „wyłudza pieniądze”,
- „diagnozy z internetu”: „to błąd medyczny na pewno” jako kategoryczne stwierdzenie, gdy brak jest jasnych ustaleń,
- insynuacje i język znieważający („rzeźnik”, „konował”), szczególnie w przestrzeni publicznej.
W praktyce sądy rozróżniają twierdzenia o faktach (obiektywne) oraz opinie/oceny (subiektywne). Opinie też mogą naruszać dobra osobiste, jeśli są obelżywe, oderwane od faktów lub stanowią „atak”, a nie krytykę.

Orzecznictwo – wyrok SN z 26 maja 2017 r., I CSK 588/16
Ważnym punktem odniesienia dla ochrony dobrego imienia lekarza w kontekście publikacji internetowych jest sprawa rozpoznana przez Sąd Najwyższy 26 maja 2017 r., sygn. akt I CSK 588/16.
Tło sprawy
Lekarz (powód) twierdził, że publikacja internetowa przygotowana przez dziennikarzy zawierała treści nieprawdziwe i godzące w jego dobre imię oraz podważające zaufanie do niego jako lekarza.
Wskazywał m.in. na specyfikę internetu tj. utrzymywanie się naruszenia i łatwość wyszukiwania materiału.
W pierwotnej wersji artykułu pojawił się też element nieprawdziwy (informacja o „kolejnych skargach” do izby lekarskiej). Po interwencji lekarza wydawca usunął ten fragment jeszcze przed procesem.
Co było osią sporu?
Kluczowe okazało się nie tylko „czy doszło do naruszenia”, ale jak sformułowano żądanie pozwu (czego dokładnie lekarz domagał się jako sposobu usunięcia skutków).
Sąd Najwyższy przypomniał, że w sprawach o dobra osobiste powód musi:
- zidentyfikować naruszone dobro,
- wskazać zachowanie pozwanego, które narusza,
- precyzyjnie określić oczekiwany środek ochrony (np. treść i formę przeprosin).
Najważniejsza teza praktyczna: prawo prasowe a postępowanie przed sądem lekarskim
Bardzo istotny fragment uzasadnienia dotyczył tego, czy art. 13 Prawa prasowego (m.in. zakaz publikacji danych osoby, przeciwko której toczy się postępowanie) obejmuje również postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy przed sądami lekarskimi.
Sąd Najwyższy wskazał, że charakter, cele i standardy procesowe postępowania w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej lekarzy uzasadniają stosowanie art. 13 Prawa prasowego „na tych samych zasadach”, co w postępowaniu przygotowawczym i sądowym.
Innymi słowy: media nie dostają „dodatkowej swobody” tylko dlatego, że sprawa toczy się przed organem samorządu zawodowego, a nie sądem powszechnym.
Dlaczego powód mimo to nie wygrał tak, jak chciał?
Sąd Najwyższy zwrócił uwagę na adekwatność środka ochrony oraz na zasadę aktualności.
W czasie orzekania postępowanie w przedmiocie odpowiedzialności zawodowej było już prawomocnie zakończone, a lekarz żądał określonych przeprosin odnoszących się do wskazanych treści.
Tymczasem istotny, nieprawdziwy fragment (o „kolejnych skargach”) został usunięty wcześniej, a żądanie pozwu nie było z nim precyzyjnie powiązane.
Jak lekarz może działać w praktyce?
- Zabezpiecz dowody: zrzuty ekranu z datą, linki, dane profilu, archiwizacja strony (ważne szczególnie przy treściach szybko usuwanych, czy edytowanych).
- Oceń charakter wpisu: fakt czy opinia, język obraźliwy czy krytyka rzeczowa?
- Wezwanie: żądanie usunięcia, sprostowania, przeprosin.
- Postępowanie cywilne: gdy brak reakcji drugiej strony lub szkoda jest poważna.
- Postępowanie karne: rozważane w ciężkich przypadkach (np. pomówienia o przestępstwa).

FAQ – najczęstsze pytania lekarzy
1. Czy każda negatywna opinia o lekarzu narusza dobre imię?
Nie. Negatywna, ale rzeczowa opinia może mieścić się w granicach dozwolonej krytyki. Problem zaczyna się przy fałszywych opiniach, obelgach i insynuacjach.
2. Co jest ważną podstawą cywilną w postępowaniach o naruszenie dóbr osobistych?
Zwykle art. 24 k.c. (zaniechanie wraz z usunięciem skutków) oraz jeśli jest krzywda art. 448 k.c. (zadośćuczynienie).
3. Czy lekarz może domagać się przeprosin?
Tak, to klasyczny środek „usunięcia skutków” naruszenia. Kluczowe jest, by treść, forma i miejsce publikacji były adekwatne do naruszenia.
4. Czy placówka medyczna (spółka) też ma „dobre imię”?
Tak, dobra osobiste przysługują również osobom prawnym (odpowiednio).
Podsumowanie
Ochrona dobrego imienia lekarza opiera się przede wszystkim na instrumentach cywilnych (art. 23–24 i 448 k.c.). Należy jednak pamiętać, że w niektórych sytuacjach w grę wchodzą też przepisy karne, czy prawo prasowe.
Największe błędy praktyczne to brak szybkiego zabezpieczenia dowodów, czy„odpuszczenie” pierwszych naruszeń oraz nieprecyzyjne żądania. Wyrok SN z dnia 26 maja 2017 r. podkreśliło jak ważne jest dobrze sprecyzowane żądanie pozwu.
Kancelaria Radcy Prawnego dr Tymoteusz Zych w ramach świadczonych usług udzieli pomocy w dochodzeniu Państwa praw.
Zapraszamy do kontaktu pod numerem: 726 003 505.
