Opóźniona koronarografia nie jest wyłącznie zagadnieniem klinicznym, w praktyce staje się problemem prawnym, w którym kluczowe znaczenie ma precyzyjna analiza dowodów.
Każda godzina zwłoki może przełożyć się na większy obszar martwicy mięśnia sercowego, wyższe ryzyko powikłań oraz rozwój lub nasilenie niewydolności serca.
Ocenie podlega m.in. to:
- kto i na jakiej podstawie podjął decyzje diagnostyczno-terapeutyczne,
- kiedy wykonano i jak zinterpretowano badania (w tym EKG),
- jakie były wartości oraz dynamika markerów sercowych (np. troponin),
- czy prawidłowo zakwalifikowano pacjenta do pilnej diagnostyki inwazyjnej,
- czy zapewniono dostęp do pracowni hemodynamiki,
- czy zorganizowano niezwłoczny transfer do ośrodka referencyjnego.
Właśnie te elementy najczęściej przesądzają o tym, czy opóźniona koronarografia może zostać uznana za nieprawidłowość w leczeniu skutkującą odpowiedzialnością podmiotu leczniczego.
Standard medyczny a standard prawny
W ostrych zespołach wieńcowych (OZW) wczesna diagnostyka inwazyjna u pacjentów wysokiego ryzyka jest elementem aktualnej wiedzy medycznej.
Standardy kliniczne (w tym wytyczne towarzystw kardiologicznych) wyznaczają ramy należytej staranności. Nie są źródłem prawa, ale w procesie stanowią punkt odniesienia dla biegłych.
Prawo pacjenta
Art. 6 ust. 1 oraz 8 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta przyznaje pacjentowi prawo do świadczeń odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej udzielanych z należytą starannością.
Jeżeli wskazania do pilnej koronarografii były oczywiste, a mimo to doszło do zwłoki jest to punkt wyjścia do oceny naruszenia prawa pacjenta.
Obowiązek lekarza
Art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty zobowiązuje lekarza do działania zgodnie z aktualną wiedzą medyczną i z należytą starannością.
W realiach OZW oznacza to m.in. właściwą interpretację EKG, adekwatne wykorzystanie badań biochemicznych i podjęcie decyzji o pilnym leczeniu inwazyjnym lub transferze.

Co w praktyce oznacza „opóźniona koronarografia”?
Nie chodzi wyłącznie o liczbę godzin od przyjęcia do zabiegu. Sąd bada łańcuch decyzyjny:
- Moment pierwszego kontaktu z systemem – czy objawy były typowe?
- Czas wykonania i opis EKG – czy zapis był prawidłowo zinterpretowany?
- Troponiny i ich dynamika – czy powtórzono badania?
- Kwalifikacja do hemodynamiki – czy rozważono pilny transfer?
- Organizacja pracy – czy opóźnienie wynikało z niedostatecznej obsady, braku procedur, problemów logistycznych?
W praktyce procesowej wyróżnia się trzy typy uchybień:
- błąd diagnostyczny (nierozpoznanie OZW),
- błąd terapeutyczny (zaniechanie pilnej strategii inwazyjnej),
- błąd organizacyjny (niewydolność systemu).

Zwiększenie szkody
W sprawach o opóźnioną koronarografię często nie da się twierdzić, że personel „wywołał zawał”. Choroba niedokrwienna serca ma swoją etiologię. Sednem sporu jest pytanie:
Czy opóźnienie zwiększyło zakres uszkodzenia serca?
Sądy dopuszczają ustalenie związku przyczynowego na podstawie wysokiego prawdopodobieństwa, zwłaszcza gdy precyzyjne wyodrębnienie wpływu poszczególnych czynników jest niemożliwe.
Dowód czasu
W sprawach o opóźnioną koronarografię czas nie jest metaforą, lecz dowodem. Analizuje się:
- godzinę zgłoszenia do SOR,
- godzinę wykonania EKG,
- godzinę oznaczenia troponin,
- czas konsultacji kardiologicznej,
- czas decyzji o transferze,
- czas wykonania koronarografii.
Braki w dokumentacji medycznej obciążają podmiot leczniczy. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem to placówka ma obowiązek prowadzić dokumentację w sposób rzetelny i kompletny.

Orzecznictwo
Wyrok Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim z dnia 20 września 2022 r., sygn. akt I C 761/19
Opóźniona koronarografia była w tej sprawie konsekwencją nierozpoznania zawału serca podczas pierwszej wizyty pacjenta w dniu 23 września 2017 r. Powód zgłosił się do nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej z typowymi objawami ostrego zespołu wieńcowego.
Wykonano badanie EKG, jednak lekarz nie rozpoznał STEMI i nie skierował chorego pilnie do ośrodka z pracownią hemodynamiki. Pacjent wrócił do domu. Dopiero dwa dni później trafił do szpitala, już w fazie ewolucji zawału, bez możliwości wdrożenia standardowej pilnej reperfuzji.
W dalszym przebiegu konieczne było leczenie kardiochirurgiczne, a u powoda rozwinęła się przewlekła niewydolność serca z trwałymi ograniczeniami.
Sąd uznał, że doszło do błędu medycznego w interpretacji EKG oraz zaniechania skierowania pacjenta do leczenia inwazyjnego w odpowiednim czasie.
Jednocześnie przyjęto, że sam zawał był następstwem wieloletniej miażdżycy, natomiast opóźnienie leczenia zwiększyło rozmiar szkody.
W konsekwencji zasądzono na rzecz powoda dodatkowe 65.000 zł zadośćuczynienia ponad wypłacone wcześniej 48.000 zł (łącznie ok. 110.000 zł), z odsetkami od 18 grudnia 2018 roku.
Ponadto przyznano 49.296 zł tytułem kosztów opieki osób trzecich, z odsetkami odpowiednio od 16 lipca 2019 r. i 14 września 2021 roku.
Sąd ustalił także odpowiedzialność pozwanego na przyszłość za skutki zdarzenia z 23 września 2017 roku.
Oddalono natomiast roszczenia o zwrot kosztów leków, dojazdów, utraconych zarobków oraz o rentę, uznając je za niewykazane lub niezwiązane z błędem medycznym.
FAQ
Czy brak miejsc w pracowni hemodynamiki zwalnia z odpowiedzialności?
Co do zasady – nie. Problemy organizacyjne są elementem odpowiedzialności podmiotu leczniczego.
Czy mogę dochodzić roszczeń, jeśli zawał zaczął się wcześniej?
Tak. Odpowiedzialność może dotyczyć zwiększenia rozmiaru szkody.
Jak długo mam na dochodzenie roszczeń w przypadku opóźnionej koronarografii?
Zasadniczo 3 lata od momentu dowiedzenia się o szkodzie i osobie zobowiązanej do jej naprawienia. Wszystko zależy jednak od obranej ścieżki w dochodzeniu roszczeń.

Podsumowanie
Opóźniona koronarografia może stanowić błąd medyczny, jeżeli narusza standard aktualnej wiedzy medycznej.
W praktyce kluczowe znaczenie ma precyzyjna analiza czasów, decyzji klinicznych oraz organizacji udzielania świadczeń.
Kancelaria Radcy Prawnego dr Tymoteusz Zych w ramach świadczonych usług udzieli pomocy w dochodzeniu Państwa praw.
Zapraszamy do kontaktu pod numerem: 726 003 505.
