Dr Tymoteusz Zych

Od czasu do czasu w mediach pojawiają się doniesienia o superbakteriach, które są odporne na znane antybiotyki oraz stanowią duże zagrożenie dla pacjentów i personelu. Należy do nich bakteria New Delhi.

Czym jest bakteria New Delhi?

Bakteria New Delhi jest często utożsamiana jest z bakterią Klebsiella pneumoniae, czyli pałeczką zapalenia płuc. Tak naprawdę określenie „New Delhi” odnosi się do wszystkich szczepów bakterii, które wytwarzają enzym NDM-1. To właśnie on nadaje bakteriom oporność na większość powszechnie stosowanych antybiotyków beta-laktamowych oraz karbapenemów, co znacząco utrudnia wyleczenie zakażenia. Ta cecha najczęściej występuje w szczepach bakterii Gram-ujemnych, takich jak Klebsiella pneumoniae oraz Escherichia coli. Gen warunkujący wytwarzanie tego enzymu może być przekazywany między różnymi bakteriami, przez co kolejne osobniki nabywają antybiotykooporność.

Kiedy pierwszy raz wykryto bakterię New Delhi?

Pierwszy raz opisano ten szczep w 2009 roku po wykryciu go u szwedzkiego pacjenta w New Delhi, u którego doszło do zakażenia układu moczowego wywołanego przez Klebsiella pneumoniae. Standardowa antybiotykoterapia nie przyniosła rezultatów, a stan pacjenta się pogarszał. Szczep był podatny jedynie na kolistynę i tygecyklinę. Wkrótce bakterie New Delhi rozprzestrzeniły się w innych państwach i dotarły do Polski.

Kiedy dochodzi do zakażenia?

W normalnych warunkach wiele gatunków bakterii występuje na skórze i w mikroflorze jelit. W przewodzie pokarmowym człowieka naturalnie znajdują się bakterie, które zapewniają jego sprawne funkcjonowanie i powstrzymują rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych.

Nieodpowiednie leczenie i nadużywanie antybiotyków często doprowadza do zniszczenia fizjologicznych bakterii. Ich miejsce zajmują drobnoustroje chorobotwórcze, które są coraz trudniejsze do wyleczenia przez nabywaną odporność na substancje lecznicze.

Problem zakażeń w polskich szpitalach

Infekcje wywołane przez superbakterie stanowią poważny problem w polskich szpitalach. Przyczynia się do tego nadmierne stosowanie antybiotyków przez lekarzy oraz niedokończone terapie. Polska jest w czołówce krajów, jeśli chodzi o ilość przepisywanych antybiotyków. Oprócz tego w wielu placówkach nie są zachowane standardy sanitarne i nie są wdrażane działania zapobiegające zakażeniom.

Ochrona pacjentów przed zakażeniami

W celu ochrony przed zakażeniem superbakterią konieczne jest utrzymywanie czystości oraz izolowanie nosicieli od reszty pacjentów. Bakterie znajdują się w środowisku szpitalnym i są przenoszone przez personel medyczny. Każdy szpital powinien przeprowadzać badania przesiewowe pod kątem występowania takich patogenów. Ważne jest przestrzeganie zasad sanitarnych przez odwiedzających bliskich. Szczególnie narażone są osoby o obniżonej odporności, na przykład po operacjach lub chemioterapii.

Co mówią sądy?

W orzecznictwie sądy zwracają uwagę na problem zakażeń szpitalnych i nieodpowiednie działania podejmowane przez podmioty lecznicze. Największe znaczenie mają patogeny alarmowe, odporne na większość antybiotyków.

Sąd Najwyższy uznał, że nawet bez potrzeby sięgania do źródeł ściśle naukowych, a wyłącznie z odwołaniem się do informacji Państwowej Inspekcji Sanitarnej, które to wiadomości można usytuować w polu wiedzy i doświadczenia życiowego, można dowiedzieć się, że Klebsiella pneumoniae NDM oznacza grupę bakterii, które uodporniły się na większość antybiotyków.

W zdecydowanej większości przypadków NDM bytują w przewodzie pokarmowym, nie stanowiąc zagrożenia i nie powodują powstania objawów zakażenia. Jest to tzw. nosicielstwo przewodu pokarmowego. W niektórych sytuacjach NDM może spowodować zakażenie. Szczególnie wtedy, gdy pacjent poddany jest chemioterapii, gdy jest cewnikowany lub gdy leczony jest w oddziale intensywnej terapii.

Stwierdzenie zaniedbań w szpitalu

W wyroku WSA w Warszawie (VII SA/Wa 1055/20) sąd stwierdził takie zaniedbania w jednym ze szpitali:

Poza sporem pozostać musi to, że jednymi z najczęstszych czynników zakażeń szpitalnych są Gram-ujemne pałeczki jelitowe z rodziny Enterobacteriaceae wytwarzające karbapenemazy (CPE), z których największy problem stwarza szczep Klebsiella pneumoniae. Do zakażeń najczęściej dochodzi w środowisku szpitalnym poprzez bezpośredni kontakt z innym chorym, który jest nosicielem szczepu CPE. Patogen ten występuje w środowisku od dawna.

Tymczasem, skarżący (szpital) do maja 2019 r. nie wdrożył procedury w zakresie obowiązku wykonywania badań przesiewowych i postępowania w przypadku podejrzenia lub wykrycia CPE. Skutkiem tego było nieprzeprowadzenie badań przy przyjęciu u pacjenta. W konsekwencji w powyższym Szpitalu doszło do zakażenia pacjentów patogenem Klebsiella pneumoniae NDM. Patogen Klebsiella pneumoniae NDM wykryto u 50 pacjentów.

Sąd uznał, że szpital powinien był znaleźć źródło zakażenia, a następnie izolować chorą osobę. Takich działań zabrakło. Szpital powinien był dochować należytej staranności i ustalić we współpracy z organami sanitarnymi, czy dane patogeny występują w środowiskach szpitalnych, a następnie zrewidować obowiązujące w podmiocie procedury.

Jak uzyskać odszkodowanie i zadośćuczynienie?

Dochodzenie świadczenia, które ma rekompensować zakażenie szczepem New Delhi, nie różni się od spraw związanych z zakażeniami innymi drobnoustrojami. Podejmowane kroki wyglądają podobnie niezależnie od patogenu, choć w przypadku infekcji patogenami alarmowymi sądy zwykle przychylają się do argumentacji poszkodowanego.

Fakt, że doszło do zakażenia szczepem odpornym na antybiotyki, które występują głównie na oddziałach szpitalnych, przemawia na korzyść pacjenta.

Jak wykazać zaniedbania?

W przypadku zakażenia związanego z pobytem w szpitalu można ubiegać się o odszkodowanie i zadośćuczynienie, które pokryje koszty leczenia oraz zrekompensuje krzywdę na osobie. Należy uprawdopodobnić, że zakażenie jest efektem zaniedbań podmiotu leczniczego lub nieprawidłowego leczenia. Można to zrobić na przykład poprzez wykazanie nieprawidłowości w reżimie sanitarnym.

Istotne są wyniki kontroli sanitarnych oraz raporty zespołów do spraw kontroli zakażeń. Jeśli zakażenie danym szczepem nie jest odosobnionym przypadkiem w placówce, świadczy to o problemie z kontrolą higieny. Również samo naruszenie praw pacjenta do świadczeń zdrowotnych wykonywanych z należytą starannością stanowi podstawę do wypłaty zadośćuczynienia, kiedy brak środków ochrony mógł zwiększyć prawdopodobieństwo infekcji. Kluczowe znaczenie ma analiza dokumentacji medycznej.

Przykład wyroku – śmierć bliskiego

Na przykład Sąd Okręgowy w Warszawie zasądził ponad 86 tysięcy złotych tytułem zadośćuczynienia w związku ze śmiercią ojca powódki, która była spowodowana zakażeniem antybiotykoopornym szczepem Klebsiella pneumoniae.

Infekcja dróg moczowych nie była prawidłowo diagnozowana i leczona, a w jej przebiegu doszło do zapalenia pęcherza moczowego.

W momencie pojawienia się objawów i wyhodowania bakterii typowo szpitalnej postępowanie personelu medycznego było nieprawidłowe. W raporcie o zakażeniach szpitalnych wskazano, że w oddziałach, w których hospitalizowany był pacjent, stwierdzano zakażenia Klebsiella pneumoniae ESBL+, co potwierdza istnienie egzogennego źródła zakażenia.

Podsumowanie

Zakażenia szpitalne to częsty problem, a liczba spraw z nimi związanych stale rośnie. Takie infekcje mogą mieć fatalne skutki dla zdrowia pacjentów. Odczuwają cierpienia fizyczne i psychiczne, zdarza się, że muszą poradzić sobie ze śmiercią bliskich. Brak staranności personelu medycznego może trwale obniżyć jakość życia chorego i obciążyć go ogromnymi kosztami.

Kancelaria Radcy Prawnego dr Tymoteusz Zych w ramach świadczonych usług pomoże w dochodzeniu Państwa praw na każdym etapie postępowania.

Zapraszamy do kontaktu pod numerem telefonu +48 726 003 505.

Autor