Zakrzepica żył głębokich i zatorowość płucna należą do najpoważniejszych, a jednocześnie często możliwych do uniknięcia powikłań leczenia szpitalnego. W wielu przypadkach kluczowe znaczenie ma właściwa i terminowa profilaktyka przeciwzakrzepowa – czyli wdrożenie leczenia zmniejszającego ryzyko powstania skrzeplin. Brak leczenia przeciwzakrzepowego, jego zbyt późne włączenie albo niewłaściwe prowadzenie może stanowić błąd medyczny i rodzić odpowiedzialność cywilną, a niekiedy także karną.
Poniżej wyjaśniamy, kiedy brak profilaktyki przeciwzakrzepowej może być uznany za błąd w sztuce, jak oceniają to sądy oraz jakie roszczenia przysługują pacjentom i ich rodzinom.
Na czym polega leczenie przeciwzakrzepowe?
Leczenie przeciwzakrzepowe (antykoagulacyjne) ma na celu zapobieganie tworzeniu się skrzeplin w naczyniach krwionośnych, które mogą prowadzić do zakrzepicy żył głębokich, zatorowości płucnej, udaru mózgu czy zawału serca. W warunkach szpitalnych jest to jeden z kluczowych elementów profilaktyki powikłań, szczególnie u pacjentów operowanych i unieruchomionych.
W praktyce leczenie przeciwzakrzepowe obejmuje:
- podawanie heparyny drobnocząsteczkowej lub innych leków przeciwzakrzepowych (np. antykoagulantów doustnych),
- stosowanie metod mechanicznych, takich jak pończochy uciskowe lub przerywany ucisk pneumatyczny,
- wczesne uruchamianie pacjenta po zabiegu,
- odpowiednie nawodnienie,
- indywidualną ocenę ryzyka zakrzepowo-zatorowego i dostosowanie profilaktyki do konkretnego przypadku.
Kluczowe jest to, że profilaktyka przeciwzakrzepowa nie jest „automatyczna”. Powinna być poprzedzona oceną bilansu korzyści i ryzyka – ponieważ oprócz ryzyka zakrzepicy istnieje również ryzyko krwawienia. To właśnie dlatego tak istotna jest rzetelna kwalifikacja medyczna i odpowiednia dokumentacja.
Jakie są najczęstsze czynniki ryzyka zakrzepicy?
Ryzyko zakrzepowe nie jest takie samo u każdego pacjenta. W praktyce klinicznej bierze się pod uwagę m.in.:
- wiek powyżej 60 lat,
- otyłość,
- nowotwory,
- przebyte epizody zakrzepicy,
- unieruchomienie (np. po złamaniach, operacjach ortopedycznych),
- rozległe zabiegi operacyjne, zwłaszcza w obrębie jamy brzusznej i miednicy,
- niewydolność serca,
- ciążę i połóg,
- stosowanie terapii hormonalnej,
- zaburzenia krzepnięcia (wrodzone i nabyte),
- odwodnienie.
W medycynie funkcjonują specjalne skale oceny ryzyka (np. skala Capriniego w chirurgii), które pozwalają zakwalifikować pacjenta do grupy niskiego, umiarkowanego lub wysokiego ryzyka powikłań zakrzepowo-zatorowych. Na tej podstawie dobiera się odpowiednią profilaktykę – farmakologiczną, mechaniczną albo łączoną.
Brak przeprowadzenia takiej oceny – albo brak jej udokumentowania – jest jednym z najczęstszych problemów ujawnianych w sprawach o błąd medyczny.
Karta ryzyka zakrzepowego i dokumentacja medyczna
Ocena ryzyka zakrzepicy powinna znaleźć odzwierciedlenie w dokumentacji medycznej. W wielu placówkach funkcjonuje tzw. karta oceny ryzyka zakrzepowo-zatorowego, która zawiera:
- identyfikację czynników ryzyka,
- kwalifikację do odpowiedniej grupy ryzyka,
- decyzję o wdrożeniu (lub odstąpieniu od) profilaktyki,
- wskazanie rodzaju zastosowanej profilaktyki,
- ewentualne przeciwwskazania (np. wysokie ryzyko krwawienia).
Z punktu widzenia prawa medycznego dokumentacja ma kluczowe znaczenie. To właśnie ona pozwala odtworzyć tok myślenia lekarza i ocenić, czy decyzja była zgodna z aktualną wiedzą medyczną. Brak wpisu w dokumentacji bywa interpretowany jako brak działania – a to może działać na niekorzyść podmiotu leczniczego.
W procesach sądowych często pojawia się pytanie: czy lekarz rzeczywiście przeprowadził ocenę ryzyka, czy tylko „powinien był ją przeprowadzić”? Jeśli karta ryzyka nie została wypełniona, a pacjent należał do grupy wysokiego ryzyka, argumentacja obronna staje się znacznie trudniejsza.
Obowiązki personelu medycznego
Obowiązkiem personelu medycznego jest każdorazowa ocena ryzyka zakrzepicy – zwłaszcza u pacjentów:
- po operacjach,
- po urazach,
- przy długotrwałym unieruchomieniu,
- z chorobą nowotworową,
- z zaburzeniami krzepnięcia.
Standardy postępowania w tym zakresie są dobrze znane i szeroko opisane w wytycznych towarzystw naukowych oraz rekomendacjach krajowych konsultantów. Oznacza to, że lekarz powinien znać i stosować aktualne standardy medyczne obowiązujące w danym czasie.
Brak wdrożenia profilaktyki w sytuacji, gdy istniały ku temu wyraźne wskazania, może zostać uznany za naruszenie aktualnej wiedzy medycznej. Co istotne, nawet jeśli lekarz uznał, że profilaktyka nie jest konieczna, decyzja ta powinna zostać uzasadniona i odnotowana w dokumentacji.

Kiedy brak leczenia przeciwzakrzepowego jest błędem medycznym?
Nie każdy przypadek zakrzepicy oznacza automatycznie błąd lekarza. Zakrzepica i zatorowość płucna są znanymi powikłaniami leczenia operacyjnego i hospitalizacji. Medycyna nie daje gwarancji całkowitego wyeliminowania ryzyka.
O błędzie medycznym mówimy jednak wtedy, gdy spełnione są określone przesłanki. W szczególności gdy:
- istniały obiektywne wskazania do wdrożenia profilaktyki przeciwzakrzepowej,
- personel medyczny nie przeprowadził właściwej oceny ryzyka,
- nie zastosowano standardowych metod zapobiegania zakrzepicy,
- nie odnotowano przeciwwskazań ani uzasadnienia odstąpienia od leczenia,
- brak działania pozostaje w związku przyczynowym z powstaniem powikłania (np. zatorowości płucnej).
W praktyce sądowej niezwykle istotne jest ustalenie tzw. adekwatnego związku przyczynowego – czyli odpowiedzi na pytanie, czy gdyby profilaktyka została wdrożona zgodnie ze standardem, do powikłania prawdopodobnie by nie doszło lub jego skutki byłyby mniejsze.
Jak sądy oceniają brak profilaktyki przeciwzakrzepowej? – wybrane orzeczenia
Orzecznictwo sądów powszechnych pokazuje wyraźnie, że brak leczenia przeciwzakrzepowego nie jest traktowany jako „zwykłe powikłanie”, jeżeli wcześniej nie przeprowadzono rzetelnej oceny ryzyka i nie wdrożono standardowej profilaktyki. Kluczowe znaczenie ma dokumentacja medyczna, opinie biegłych oraz ustalenie związku przyczynowego między zaniechaniem a skutkiem zdrowotnym.
1. Sąd Najwyższy – III KK 226/16 (8 lutego 2017)
W sprawie rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy analizowano odpowiedzialność karną lekarza w kontekście niewdrożenia farmakologicznej profilaktyki przeciwzakrzepowej. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że obowiązek zastosowania profilaktyki wynika z aktualnej wiedzy medycznej i standardów postępowania.
Sąd wskazał, że ocena zachowania lekarza musi uwzględniać to, czy w danym przypadku istniały jednoznaczne wskazania do wdrożenia leczenia przeciwzakrzepowego oraz czy zaniechanie mogło narazić pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Sprawa ta pokazuje, że brak profilaktyki może prowadzić nie tylko do odpowiedzialności cywilnej (odszkodowawczej), lecz także karnej – w sytuacjach, gdy zagrożenie dla życia było realne i przewidywalne.
2. Sąd Apelacyjny w Gdańsku I ACa 721/12 (23 kwietnia 2023 r.) – odpowiedzialność cywilna za zaniechanie profilaktyki
W tej sprawie sąd apelacyjny badał odpowiedzialność placówki medycznej w związku z zarzutem niewdrożenia profilaktyki przeciwzakrzepowej mimo istnienia wyraźnych wskazań. U pacjenta doszło do powikłania zakrzepowo-zatorowego, które doprowadziło do poważnych konsekwencji zdrowotnych.
Sąd szczegółowo analizował:
- czy pacjent należał do grupy podwyższonego ryzyka,
- czy przeprowadzono i udokumentowano ocenę ryzyka,
- czy istniały przeciwwskazania do zastosowania leczenia przeciwzakrzepowego,
- czy brak profilaktyki pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z powikłaniem.
W uzasadnieniu podkreślono, że obowiązek profilaktyki nie jest „automatyczny”, ale musi wynikać z indywidualnej oceny klinicznej. Jednak w sytuacji, gdy dokumentacja medyczna nie zawiera informacji o przeprowadzeniu takiej oceny, a pacjent posiadał liczne czynniki ryzyka (np. zabieg operacyjny, unieruchomienie, wiek), sąd może uznać zaniechanie za zawinione.
W tej sprawie sąd przyznał poszkodowanemu świadczenia o charakterze kompensacyjnym – obejmujące zadośćuczynienie za doznaną krzywdę oraz odszkodowanie za skutki zdrowotne i poniesione koszty leczenia. W uzasadnieniu wskazano, że trwałe następstwa powikłania zakrzepowo-zatorowego uzasadniają zasądzenie istotnej kwoty tytułem zadośćuczynienia, odpowiadającej rozmiarowi cierpień fizycznych i psychicznych oraz długofalowym konsekwencjom dla życia pacjenta.
3. Sąd Okręgowy w Suwałkach – I Ca 32/18 (28 lutego 2018)
Sprawa rozpoznawana przez Sąd Okręgowy w Suwałkach dotyczyła odpowiedzialności za niezastosowanie profilaktyki przeciwzakrzepowej u pacjenta obciążonego istotnymi czynnikami ryzyka. W toku postępowania kluczowe znaczenie miała opinia biegłych, którzy ocenili, że zgodnie z aktualną wiedzą medyczną wdrożenie profilaktyki było w danej sytuacji wymagane.
Sąd zwrócił szczególną uwagę na braki w dokumentacji medycznej – w szczególności na brak jednoznacznego wpisu dotyczącego oceny ryzyka oraz brak uzasadnienia odstąpienia od leczenia przeciwzakrzepowego. W praktyce procesowej tego rodzaju braki często przesądzają o odpowiedzialności, ponieważ utrudniają wykazanie, że decyzja lekarza była świadoma i zgodna z obowiązującymi standardami.
W efekcie sąd uznał odpowiedzialność podmiotu leczniczego i przyznał poszkodowanemu świadczenia pieniężne obejmujące zadośćuczynienie za doznaną krzywdę oraz odszkodowanie za poniesione koszty leczenia i rehabilitacji. W przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu sądy często rozważają także zasadność przyznania renty z tytułu zwiększonych potrzeb lub częściowej utraty zdolności do pracy.
Wnioski z orzecznictwa – co jest kluczowe?
Analiza powyższych spraw prowadzi do kilku istotnych wniosków:
- Sama zakrzepica nie przesądza o błędzie – decydujące znaczenie ma to, czy wdrożono właściwą profilaktykę przy istniejących wskazaniach.
- Dokumentacja medyczna jest dowodem podstawowym – brak karty oceny ryzyka zakrzepowego lub brak wpisu o przyczynach odstąpienia od leczenia działa na niekorzyść szpitala.
- Opinia biegłych ma znaczenie rozstrzygające – to ona określa, czy doszło do naruszenia standardów medycznych.
- Zakres świadczeń może być szeroki – obejmuje zadośćuczynienie, odszkodowanie, a w razie trwałych skutków także rentę.
- W skrajnych przypadkach możliwa jest odpowiedzialność karna lekarza.
Orzecznictwo pokazuje wyraźnie, że brak profilaktyki przeciwzakrzepowej nie jest traktowany przez sądy jako drobne uchybienie organizacyjne. W sytuacji, gdy zaniechanie doprowadziło do ciężkich powikłań, sądy zasądzają realne, często wysokie świadczenia pieniężne, adekwatne do rozmiaru doznanej szkody i cierpienia.
Z perspektywy pacjenta oznacza to, że w przypadku zatorowości płucnej lub zakrzepicy po hospitalizacji warto przeanalizować dokumentację medyczną pod kątem tego, czy przeprowadzono ocenę ryzyka i czy wdrożono właściwe leczenie przeciwzakrzepowe. W wielu sprawach to właśnie ten element okazuje się kluczowy dla ustalenia odpowiedzialności.
Case study – zatorowość płucna po zabiegu operacyjnym
Wyobraźmy sobie pacjenta po rozległym zabiegu ortopedycznym. Ze względu na wiek, otyłość i czasowe unieruchomienie należał on do grupy wysokiego ryzyka zakrzepicy. W dokumentacji medycznej brak było informacji o przeprowadzeniu oceny ryzyka oraz o podaniu leków przeciwzakrzepowych.
Kilka dni po operacji u pacjenta wystąpiła masywna zatorowość płucna, skutkująca ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu. Rodzina wystąpiła z pozwem przeciwko szpitalowi, wskazując, że nie wdrożono profilaktyki przeciwzakrzepowej mimo oczywistych wskazań.
W toku postępowania biegli potwierdzili, że zgodnie z aktualnymi wytycznymi pacjent powinien otrzymać leczenie przeciwzakrzepowe. Sąd uznał, że brak profilaktyki stanowił naruszenie zasad sztuki medycznej, a powikłanie pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym z tym zaniechaniem. W efekcie zasądzono zadośćuczynienie oraz odszkodowanie.
Tego rodzaju sprawy pokazują, że nawet jedno zaniechanie – brak podania leku czy brak decyzji udokumentowanej w historii choroby – może mieć dramatyczne konsekwencje zdrowotne i prawne.
Jakie roszczenia przysługują pacjentowi?
W przypadku stwierdzenia błędu medycznego związanego z brakiem leczenia przeciwzakrzepowego pacjent (lub jego rodzina) może dochodzić:
- zadośćuczynienia za krzywdę (ból, cierpienie, trwałe następstwa zdrowotne),
- odszkodowania za koszty leczenia, rehabilitacji i utracone dochody,
- renty z tytułu zwiększonych potrzeb lub utraty zdolności do pracy,
- w przypadku śmierci pacjenta – stosownego odszkodowania i zadośćuczynienia dla najbliższych.
Odpowiedzialność ponosi co do zasady podmiot leczniczy (szpital, klinika), który odpowiada za działania i zaniechania swojego personelu.

Dlaczego szybka analiza prawna ma znaczenie?
Sprawy dotyczące braku leczenia przeciwzakrzepowego są złożone medycznie i dowodowo. Kluczowe znaczenie ma:
- zabezpieczenie pełnej dokumentacji medycznej,
- analiza wskazań i przeciwwskazań do profilaktyki,
- ocena opinii biegłych,
- ustalenie związku przyczynowego.
Im wcześniej zostanie przeprowadzona profesjonalna analiza sprawy, tym większe szanse na skuteczne dochodzenie roszczeń.
FAQ – najczęstsze pytania
Czy każda zakrzepica po operacji oznacza błąd lekarza?
Nie. Zakrzepica jest znanym powikłaniem pooperacyjnym. O błędzie mówimy dopiero wtedy, gdy nie zastosowano wymaganej profilaktyki lub nie przeprowadzono prawidłowej oceny ryzyka.
Czy brak wpisu o profilaktyce w dokumentacji oznacza, że jej nie było?
Brak dokumentacji znacząco utrudnia obronę szpitala. W procesie cywilnym to podmiot leczniczy musi wykazać, że działał zgodnie z aktualną wiedzą medyczną.
Czy lekarz może odpowiadać karnie za brak leczenia przeciwzakrzepowego?
Tak. W skrajnych przypadkach – gdy zaniechanie naraziło pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowało ciężki uszczerbek – możliwa jest odpowiedzialność karna, co potwierdza m.in. orzecznictwo Sądu Najwyższego.
Ile czasu mam na wniesienie pozwu?
Co do zasady roszczenia przedawniają się po 3 latach od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie odpowiedzialnej, nie później jednak niż po 10 latach od zdarzenia (z wyjątkami w sprawach o przestępstwo).
Czy warto konsultować sprawę, jeśli nie mam pewności, czy doszło do błędu?
Tak. Wstępna analiza dokumentacji przez prawnika współpracującego z lekarzem-konsultantem pozwala ocenić, czy brak leczenia przeciwzakrzepowego mógł stanowić naruszenie standardów medycznych.
Brak leczenia przeciwzakrzepowego może mieć dramatyczne skutki zdrowotne. Jeżeli istnieje podejrzenie, że w Twojej sprawie nie wdrożono wymaganej profilaktyki mimo wskazań, warto poddać dokumentację profesjonalnej analizie prawno-medycznej. W sprawach o błąd medyczny kluczowe znaczenie mają szczegóły – a te często przesądzają o odpowiedzialności.
Kontakt
Kancelaria Radcy Prawnego dr Tymoteusz Zych w ramach świadczonych usług udzieli pomocy w dochodzeniu Państwa praw.
Zapraszamy do kontaktu pod numerem: 726 003 505.
