Dr Tymoteusz Zych

Braki kadrowe w szpitalu mogą prowadzić do opóźnienia diagnostyki i leczenia, niewłaściwego monitorowania pacjenta czy zbyt późnej reakcji na pogorszenie jego stanu zdrowia.

Jeżeli niedobór lekarzy lub pielęgniarek przekłada się na sposób udzielania świadczeń i prowadzi do szkody, może powstać odpowiedzialność szpitala za błąd medyczny.

Sam fakt, że na oddziale pracuje niewielu lekarzy lub pielęgniarek, nie oznacza jednak automatycznie błędu. Kluczowe jest ustalenie, czy rzeczywista obsada i organizacja pracy pozwalały zapewnić pacjentom odpowiednią opiekę.

Czy braki kadrowe w szpitalu mogą doprowadzić do błędu medycznego?

Tak. Błąd medyczny może wynikać nie tylko z niewłaściwej diagnozy czy leczenia, ale również z wadliwej organizacji pracy szpitala.

Zgodnie z ustawą o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta pacjent ma prawo do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej oraz udzielanych z należytą starannością.

Obowiązki organizacyjne wynikają również z ustawy o działalności leczniczej. Szpital powinien tak zorganizować udzielanie świadczeń, aby zapewnić ich właściwą dostępność i jakość oraz prawidłowe współdziałanie poszczególnych jednostek.

Brak personelu nabiera więc znaczenia prawnego przede wszystkim wtedy, gdy powoduje konkretną nieprawidłowość w opiece nad pacjentem.

Kiedy braki kadrowe mogą prowadzić do odpowiedzialności szpitala?

Opóźnienie diagnozy lub leczenia

Niewystarczająca liczba lekarzy może wydłużyć czas oczekiwania na badanie, konsultację specjalistyczną czy rozpoczęcie leczenia.

Ma to szczególne znaczenie w stanach nagłych, takich jak udar, zawał serca, sepsa czy krwawienie wewnętrzne, w których czas podjęcia interwencji może wpływać na rokowanie.

Jeżeli pacjent nie otrzymał pomocy w odpowiednim czasie z powodu niewystarczającej obsady, a opóźnienie przyczyniło się do pogorszenia jego stanu zdrowia, może to uzasadniać odpowiedzialność szpitala.

Brak odpowiedniego monitorowania pacjenta

Zbyt mała liczba pielęgniarek może utrudniać regularną kontrolę parametrów życiowych, obserwację objawów powikłań oraz terminowe wykonywanie zleceń lekarskich.

Dotyczy to szczególnie pacjentów po operacjach, osób w ciężkim stanie oraz chorych wymagających wzmożonego nadzoru.

Jeżeli pogorszenie stanu pacjenta zostało zauważone zbyt późno właśnie dlatego, że personel nie był w stanie zapewnić odpowiedniej obserwacji, może świadczyć to o nieprawidłowej organizacji opieki.

Brak odpowiedniego specjalisty

Nieprawidłowość organizacyjna może polegać również na niezapewnieniu personelu posiadającego kwalifikacje wymagane przy udzielaniu określonych świadczeń.

Nie każda nieobecność specjalisty oznacza jednak błąd. Znaczenie mają wymagania dotyczące konkretnego rodzaju świadczeń oraz stan danego pacjenta.

Nieprawidłowa organizacja dyżurów

Problemem może być również brak zastępstw albo takie rozłożenie obowiązków, które uniemożliwia personelowi właściwą opiekę nad pacjentami.

Co istotne, jeden lekarz może w niektórych przypadkach zabezpieczać więcej niż jeden oddział. Przepisy dotyczące części świadczeń dopuszczają bowiem łączenie całodobowej opieki lekarskiej z innymi oddziałami o podobnym profilu.

Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązanie zawsze jest prawidłowe. Trzeba ocenić, czy przy rzeczywistej liczbie i stanie pacjentów lekarz był w stanie należycie wykonywać wszystkie swoje obowiązki.

Ilu lekarzy i pielęgniarek powinno być w szpitalu?

Nie istnieje jedna liczba lekarzy i pielęgniarek, która byłaby właściwa dla każdego oddziału.

Przepisy stosują kilka różnych sposobów określania wymaganej obsady. Może to być:

  • określona minimalna liczba etatów;
  • liczba etatów przypadająca na jedno łóżko;
  • liczba etatów przypadająca na stanowisko intensywnej terapii;
  • obowiązek obecności określonej liczby pracowników podczas wykonywania danego świadczenia.

Co więcej, nawet spełnienie tak określonego minimum nie kończy oceny, czy obsada była prawidłowa.

Minimalna obsada a rzeczywiste potrzeby oddziału

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego świadczeniodawca powinien zapewnić całodobową opiekę lekarską oraz pielęgniarską lub położnych.

Jednocześnie liczbę i kwalifikacje personelu niezbędnego do zapewnienia tej opieki ustala świadczeniodawca, biorąc pod uwagę m.in.:

  • profil, specyfikę i intensywność pracy oddziału;
  • liczbę i bieżące wykorzystanie łóżek;
  • wielkość i warunki lokalowe oddziału.

To istotne z punktu widzenia odpowiedzialności za błąd medyczny.

Szpital nie zawsze może więc poprzestać na stwierdzeniu: „spełnialiśmy minimalne wymagania kadrowe”. Jeżeli rzeczywiste obciążenie oddziału wymagało większej liczby personelu, formalne spełnienie minimum nie musi oznaczać prawidłowej organizacji opieki.

Lekarze i pielęgniarki – różne sposoby określania obsady

Dobrym przykładem jest oddział alergologiczny.

Przy hospitalizacji przepisy przewidują co najmniej równoważnik 2 etatów lekarzy specjalistów w dziedzinie alergologii, nie wliczając w to dyżuru medycznego.

W przypadku pielęgniarek zastosowano natomiast przelicznik związany z liczbą łóżek:

  • 0,6 etatu na jedno łóżko przy leczeniu dorosłych;
  • 0,8 etatu na jedno łóżko przy leczeniu dzieci.

Pokazuje to, że sama informacja o liczbie osób zatrudnionych w szpitalu niewiele mówi. Trzeba sprawdzić konkretny profil oddziału i wymagania dotyczące danego rodzaju świadczeń.

Na intensywnej terapii wymagania są znacznie większe

Szczególne zasady obowiązują w przypadku pacjentów wymagających intensywnego nadzoru.

Na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii wymagany jest m.in. równoważnik co najmniej 4 etatów lekarzy specjalistów oraz 2,22 etatu pielęgniarskiego na jedno stanowisko intensywnej terapii.

Co szczególnie istotne, całodobowa opieka lekarska na takim oddziale jest wyodrębniona i nie może być łączona z opieką nad innymi oddziałami.

Inny przykład dotyczy bloku operacyjnego. Podczas udzielania świadczeń należy zapewnić obecność co najmniej dwóch odpowiednio wykwalifikowanych pielęgniarek lub położnych na każdy stół operacyjny.

Jak ustala się minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych?

Przepisy przewidują również odrębny sposób ustalania minimalnych norm zatrudnienia pielęgniarek i położnych w podmiotach leczniczych niebędących przedsiębiorcami.

Przy ustalaniu takich norm bierze się pod uwagę m.in. zakres i rodzaj udzielanych świadczeń, liczbę pacjentów, harmonogram czasu pracy oraz kategorie opieki, do których zakwalifikowano pacjentów.

Oznacza to, że znaczenie ma nie tylko liczba chorych przebywających na oddziale. Istotne jest również to, jak intensywnej opieki wymagają poszczególni pacjenci.

Braki kadrowe na SOR – jakie znaczenie ma czas oczekiwania?

Jeszcze inaczej wygląda obsada szpitalnego oddziału ratunkowego.

Szczegółowe wymagania w tym zakresie określa rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie szpitalnego oddziału ratunkowego.

Nie wskazuje ono jednej liczby lekarzy, która byłaby wystarczająca dla każdego SOR. Wymaga natomiast zapewnienia lekarzy w liczbie niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania oddziału, w tym do zachowania maksymalnych czasów oczekiwania na pierwszy kontakt z lekarzem w poszczególnych kategoriach pilności.

Co najmniej jeden lekarz systemu powinien stale przebywać na SOR.

Maksymalny czas do pierwszego kontaktu z lekarzem zależy od kategorii pilności:

  • czerwona – natychmiast;
  • pomarańczowa – 10 minut;
  • żółta – 60 minut;
  • zielona – 120 minut;
  • niebieska – 240 minut.

Dlatego przy ocenie, czy SOR miał wystarczającą obsadę, istotna jest nie tylko liczba lekarzy wpisanych do grafiku. Znaczenie ma również to, czy przy rzeczywistej liczbie pacjentów personel był w stanie zachować wymagane czasy i zapewnić odpowiedni nadzór.

Kto odpowiada za błąd medyczny spowodowany brakami kadrowymi?

Jeżeli źródłem szkody jest niewłaściwa organizacja pracy, odpowiedzialność może ponosić podmiot leczniczy prowadzący szpital.

Wina organizacyjna może polegać m.in. na:

  • niezapewnieniu odpowiedniej liczby personelu;
  • niewłaściwej organizacji dyżurów;
  • braku personelu o wymaganych kwalifikacjach;
  • niezapewnieniu odpowiedniego nadzoru nad pacjentami.

Podstawę odpowiedzialności za własne zawinione zaniedbania organizacyjne mogą stanowić art. 415 i 416 k.c. Szpital może również odpowiadać za zawinione działania osób, którym powierzono wykonywanie czynności medycznych – w określonych przypadkach na podstawie art. 430 k.c.

Pacjent nie musi więc w każdym przypadku wskazywać jednej błędnej decyzji konkretnego lekarza. Źródłem szkody może być sposób zorganizowania pracy całej placówki.

Czy szpital może tłumaczyć błąd medyczny brakiem personelu?

Brak lekarzy lub pielęgniarek nie zwalnia szpitala automatycznie z odpowiedzialności.

Co więcej, nie zawsze wystarczy wykazanie, że placówka spełniała minimalne wymagania kadrowe wynikające z przepisów.

Trzeba również ocenić, czy rzeczywista liczba personelu była odpowiednia do liczby pacjentów, wykorzystania łóżek oraz intensywności pracy oddziału.

Jeżeli niedostateczna obsada doprowadziła do opóźnienia leczenia, braku właściwego nadzoru albo innej nieprawidłowości, może to świadczyć o błędzie organizacyjnym szpitala.

Jakie roszczenia przysługują pacjentowi i jego bliskim?

Jeżeli wskutek błędu medycznego doszło do pogorszenia stanu zdrowia, pacjent może dochodzić:

  • odszkodowania – m.in. za koszty leczenia, rehabilitacji, leków, opieki i utracone dochody;
  • renty – jeżeli utracił zdolność do pracy albo zwiększyły się jego potrzeby;
  • zadośćuczynienia – za ból, cierpienie i inne następstwa szkody na osobie;
  • zadośćuczynienia za zawinione naruszenie praw pacjenta.

Jeżeli wskutek błędu doszło do śmierci pacjenta, osobom uprawnionym mogą przysługiwać również roszczenia przewidziane w art. 446 k.c.

Jak udowodnić, że w szpitalu było za mało personelu?

W takiej sprawie sama dokumentacja medyczna może nie wystarczyć.

Istotne mogą być również:

  • grafiki dyżurów i ewidencja czasu pracy;
  • rzeczywista obsada oddziału w chwili zdarzenia;
  • dokumentacja pielęgniarska;
  • godziny badań, konsultacji i interwencji;
  • liczba pacjentów znajdujących się wówczas na oddziale;
  • wymagania kadrowe dotyczące konkretnego rodzaju świadczeń;
  • ustalone przez podmiot minimalne normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych – jeżeli znajdują zastosowanie.

Następnie trzeba ustalić, czy wystąpiła nieprawidłowość w organizacji opieki, czy pacjent poniósł szkodę oraz czy między nimi istnieje związek przyczynowy.

Ocena tych okoliczności zazwyczaj wymaga analizy dokumentacji oraz opinii biegłych.

39 pacjentów, jedna pielęgniarka i dwie sanitariuszki – co stwierdził sąd?

Problem braków kadrowych bardzo wyraźnie widać w wyroku Sądu Okręgowego w Częstochowie z 27 listopada 2015 r. (sygn. I C 145/12).

Sprawa dotyczyła pacjentki oddziału psychiatrycznego, która opuściła szpital bez wiedzy personelu, a następnie popełniła samobójstwo.

W chwili zdarzenia na oddziale znajdowało się 39 pacjentów. Opiekę nad nimi sprawowała jedna pielęgniarka i dwie sanitariuszki. Sąd zwrócił uwagę, że przy takiej obsadzie zapewnienie właściwego nadzoru nad wszystkimi chorymi nie było możliwe.

W sprawie oceniano więc nie tylko zachowanie konkretnych pracowników, ale także sposób zorganizowania opieki przez placówkę. Niedostateczna obsada była jedną z nieprawidłowości obciążających szpital.

Ostatecznie na rzecz córki zmarłej pacjentki zasądzono 70 000 zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami.

Sprawa dobrze pokazuje, dlaczego przy błędzie organizacyjnym znaczenie ma nie tyle liczba osób formalnie zatrudnionych przez szpital, ile rzeczywista obsada w chwili zdarzenia i możliwość zapewnienia pacjentom wymaganego nadzoru.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Czy długi czas oczekiwania na SOR może być podstawą do odszkodowania?

Sam długi czas oczekiwania nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności szpitala. Podstawa do dochodzenia roszczeń może powstać, jeżeli pacjent wymagał wcześniejszej interwencji, opóźnienie było nieprawidłowe, a w jego następstwie doszło do szkody.

Czy brak personelu może naruszać prawa pacjenta, nawet jeśli nie doszło do trwałego uszczerbku na zdrowiu?

Tak. Zawinione naruszenie praw pacjenta może stanowić odrębną podstawę zadośćuczynienia. Nie jest przy tym konieczne wystąpienie trwałego uszczerbku na zdrowiu.

Czy brak lekarza specjalisty w szpitalu jest błędem medycznym?

Nie w każdym przypadku. Znaczenie ma m.in. rodzaj świadczeń udzielanych przez placówkę oraz stan pacjenta.

Odpowiedzialność może powstać np. wtedy, gdy konieczność pilnej konsultacji specjalistycznej była oczywista, a szpital nie zapewnił pacjentowi odpowiedniej pomocy.

Profesjonalna pomoc prawna

Jeżeli u Państwa lub u któregoś z Państwa bliskich doszło do pogorszenia stanu zdrowia, które mogło mieć związek z niewystarczającą liczbą personelu medycznego lub niewłaściwą organizacją pracy szpitala, warto skonsultować się z kancelarią specjalizującą się w prawie medycznym.

Sprawy dotyczące błędów organizacyjnych wymagają szczegółowej analizy dokumentacji medycznej oraz oceny, czy szpital zapewnił pacjentowi odpowiednie warunki leczenia i opieki.

Nasza kancelaria oferuje kompleksowe wsparcie prawne w sprawach o błąd medyczny:

  • zabezpieczamy i analizujemy dokumentację medyczną;
  • oceniamy, czy doszło do nieprawidłowości organizacyjnych, diagnostycznych lub terapeutycznych;
  • wskazujemy możliwe roszczenia i drogę dochodzenia odszkodowania;
  • przygotowujemy przedsądowe wezwania do zapłaty do szpitali i zgłaszamy szkody do ubezpieczycieli;
  • reprezentujemy pacjentów w postępowaniach sądowych.

Kancelaria Radcy Prawnego dr Tymoteusz Zych w ramach świadczonych usług udziela pomocy w dochodzeniu roszczeń związanych z błędami medycznymi, w tym zaniedbaniami wynikającymi z niewłaściwej organizacji pracy placówek medycznych.

Zapraszamy do kontaktu pod numerem telefonu: +48 726 003 505.

Authors

Marta Zielaskiewicz

Marta Zielaskiewicz

Tymoteusz Zych

Tymoteusz Zych

Radca prawny, doktor nauk prawnych

Specjalizuje się w problematyce prawa medycznego. Autor szeregu publikacji naukowych, dwukrotnie znalazł się na liście 50 najbardziej wpływowych prawników w Polsce „Dziennika Gazety Prawnej”. Przygotowywał ekspertyzy prawne m.in. dla polskiego Ministerstwa Zdrowia oraz Światowej Organizacji Zdrowia.